Blog
Bona diagnosis, bona curatio. Bez Boga ani do proga.
rebeliantka
rebeliantka Afirmantka wolności słowa.
0 obserwujących 225 notek 215624 odsłony
rebeliantka, 25 kwietnia 2017 r.

Czy dawcy narządów mają prawo do życia?

341 13 0 A A A
Aspekt Polski, Nr 231
Aspekt Polski, Nr 231

Mój artykuł, który opublikował kwietniowy "Aspekt Polski".



Czy dawcy narządów mają prawo do życia?

 

Od wielu lat na dużą skalę w UE odbywa się marketing transplantacyjny, zachęcający rodziny ofiar wypadków do niestwarzania trudności przy pobieraniu narządów dla celów przeszczepiania ich innym, ciężko chorym ludziom. Większość obywateli nie wie jednak, że narządy są pobierane od ludzi, którzy „nie całkiem” umarli. Są one pobierane od osób znajdujących się w stanie tzw. śmierci mózgowej.

 

Czym jest śmierć mózgowa i czy nie budzi kontrowersji?

 

Jasno, kompetentnie i na podstawie najnowszego stanu wiedzy pisze na ten temat dominikanin, o. Jacek Norkowski, dr nauk medycznych. Wyjaśnia on: Wszystkich potencjalnych dawców zapewnia się o tym, że ich narządy będą pobrane od nich dopiero po ich śmierci. Nie mówi im się jednak, że nie chodzi tu o śmierć w zwykłym znaczeniu, lecz o tzw. śmierć mózgową. Problem polega na tym, iż śmierć mózgowa ma niewiele wspólnego ze śmiercią w potocznym rozumieniu oraz że - według sporej części autorów zajmujących się tym zagadnieniem - nie jest ona w ogóle śmiercią”.

 

I dalej podkreśla: „Śmierć mózgowa … jest koncepcją, która w Polsce i wielu innych krajach weszła do słownika pojęć medycznych i prawnych na zasadzie pewnych rozporządzeń administracyjnych. Nie było żadnej społecznej dyskusji na ten temat, ba, nawet w środowisku lekarskim temat ten praktycznie nie zaist­niał w żadnej debacie. Tymczasem zasługuje on na znacznie większą uwagę. Na temat śmierci mózgowej łatwiej jest bowiem, z medycznego punktu widzenia, stwierdzić, czym ona nie jest, niż czym jest. Na pewno nie jest ona stanem śmierci w zwykłym znaczeniu i różni się od niej w sposób zasadniczy. Człowiek w stanie śmierci mózgowej jest ciepły, a nie zimny, jego krew krąży, jego płuca pobierają tlen, ma miejsce przemiana materii, zabliźniają się rany i działa układ immunologiczny. Działają też wszystkie narządy ciała i są one w dobrym stanie - z wyjątkiem mózgu, który jest uszkodzony, co powoduje, iż dana osoba nie może odzyskać świadomości i nie może samodzielnie oddychać. Aby takiego człowieka uznać za martwego, trzeba nie lada ekwilibrystyki pojęciowej, mającej zatrzeć dojmujące wrażenie, iż człowiek taki po prostu żyje. Nie chodzi tu o stwierdzenie, że jest on zdrowy i nic mu nie dolega. Stan takiego chorego, jeśli jest on prawidłowo zdiagnozowany, na pewno jest bardzo ciężki, jednak według wielu autorów jest to stan bliski śmierci, nie zaś stan śmierci już zaistniałej. Mówienie o śmierci człowieka, którego ciało jest żywe, jest bowiem czymś, czemu zawsze będzie się sprzeciwiał tzw. zdrowy rozsądek”.

Dlaczego zmieniono definicję śmierci?

O. Norkowski precyzuje: nowa definicja śmierci człowieka umożliwia wykorzystanie do przeszczepów zdrowych narządów pacjentów z uszkodzonym mózgiem i pozbawionych świadomości. Właśnie ta dysproporcja pomiędzy stanem mózgu a stanem pozostałych narządów u chorych w tzw. stanie śmierci mózgowej stała się przyczyną wprowadzenia prawnej i medycznej definicji śmierci opartej na kryteriach mózgowych. Dopóki obowiązywała stara definicja śmierci, oparta na kryteriach krążeniowo-oddechowych, chorzy w stanie określanym obecnie jako stan śmierci mózgowej byli, z praw­nego punktu widzenia, żywymi osobami z pełnią przysługujących im praw. Aby to zmienić, wprowadzono nowe, alternatywne kryteria śmierci, odwołujące się wyłącznie do stanu mózgu człowieka, nie zaś do stanu układu oddechowego i układu krążenia. Taką prawną i medyczną definicję śmierci mózgowej wprowa­dzono najpierw w stanie Kansas w USA w 1972 roku, potem w innych stanach tego kraju i wielu krajach Europy i świata, w tym także w Polsce”.

Wątpliwości

 Cytuję za o. Norkowskim:

Twórcy koncepcji śmierci mózgowej zakładają, że:

1/ w wypadku nieodwracalnego ustania wszelkich czynności mózgu mamy do czynienia ze śmiercią człowieka,
2/ ustanie wszelkich czynności mózgu da się wykazać w spo­sób niezbity za pomocą odpowiednich testów medycznych,
3/ istnieje na ten temat konsensus w środowiskach służby zdrowia i w całym społeczeństwie. 

W świetle współczesnych badań założenia te jednak są wątpliwe, gdyż:

1/ nie jest pewne, iż nawet całkowite ustanie działania mózgu oznacza śmierć osoby ludzkiej,

2/ nie możemy stwierdzić całkowitego i nieodwracalnego ustania wszelkich czynności mózgu na podstawie testów, które są w tym celu przewidziane; ponadto u ogromnej większości pacjentów z uszkodzeniami mózgu spełniającymi kryteria tzw. śmierci mózgowej stwierdza się objawy działania przynajmniej niektórych części mózgu,

3/ na temat słuszności bądź niesłuszności teorii tzw. śmierci mózgowej nie ma zgodności opinii w wielu różnych środowiskach, a szczególnie wśród lekarzy. 

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Zna się na zarządzaniu. Konserwatystka. W wieku średnim, ale bez oznak kryzysu. Nie znosi polityków mamiących ludzi obietnicami bez pokrycia (fumum vendere – dosłownie: sprzedających dym). Lubi podróże, kontempluje - sztuki plastyczne i muzykę.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Tagi

Tematy w dziale Społeczeństwo